Bez deszczu, bez śniegu – czy grozi nam susza?

Witajcie moi drodzy!
Po ostatnich zawirowaniach w cyrkulacji prognozy stanęły dosłownie na głowie, bez względu na to czy ktoś wypatrywał śniegu, deszczu czy słonecznej pogody…wszystko się pozmieniało.
Przyczyną jest niesamowicie dynamiczna sytuacja baryczna nad Oceanem Atlantyckim, która nie zwiastuje żadnej stabilizacji pogody nad starym kontynentem.

Wiadomym jest jedno. Rok 2020 zaczęliśmy kiepsko pod względem temperatur jak i opadów. Anomalie sięgają wyników znacznie przekraczających wyniki lat ubiegłych co utwardza nas w przekonaniu, że globalne ocieplenie i zmiany klimatu są faktem. Średnia stycznia w skali całego kraju wynosi 32mm. Jak do tej pory na stacjach synoptycznych w naszych regionie zanotowany opad wynosi od 13 do 15mm (21.01.2020r), czyli fizycznie nie jesteśmy nawet w połowie.

Rokowania prognoz modelu numerycznego CFS, który tak często w tych sprawach się już sprawdził nie są dobre…przynajmniej na najbliższy czas.

Aktualnie kończę zbierać informacje w kwestii analizy całej sytuacji stycznia, jak i prognoz klimatycznych dla lutego, czy marca. Do artykułu, który opublikuję niebawem dodatkiem będzie wątek poświęcony wcześniej wspomnianej hydrologii i ogólnym opadom jakich nam brakuje, lub brakować będzie.

Do zobaczenia!

Author: Marek Brzeziński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *