Zmiany klimatu, czyli brak zimy i groźba suszy?

Zastanawiałeś/aś się kiedyś jak wyglądało by twoje życie bez produktów do których jesteśmy przyzwyczajeni od dziecka? bez warzyw, owoców i roślin do których nie przywiązujemy uwagi na co dzień, bo po prostu z nami są?
Jak wyglądałby świat, gdyby przenieść część wątków z filmów katastroficznych do życia realnego? Ciężko prawda?
To takie abstrakcyjne, kiedy oglądamy dramatyczne sceny filmów w których główną fabułą jest ludzkość i chęć przetrwania, to takie obce bo przecież wykreowane sztucznie przez reżysera dla potrzeb wywołania emocji i refleksji.
Teraz spójrz na to co się dzieje wokół Ciebie, zmiany i wydarzenia o których się dowiadujesz z telewizji, czy internetu. Pożary, powodzie, ekstremalne śnieżyce, upały i niszczycielskie burze. W dokładce czasem pojawiają się wybuchające wulkany, trzęsienia ziemi i fale tsunami. To wszystko wciąż pozostaje tylko teorią i wyobrażeniem dopóki Nas samych nie dotknie. Myślałeś/aś chociaż raz o sytuacji, w której właśnie My i nasz kraj znajdowałby się w zagrożonym rejonie? Czy nie tylko gospodarczo, ale mentalnie kiedykolwiek będziemy gotowi na życie w warunkach, które z dekady na dekadę występować mogą częściej zyskując na sile? Trudno mi w to uwierzyć…

Klimat

Rok 2019 w podsumowaniu temperatur globalnych uplasował się na drugim miejscu w historii pomiarów meteorologicznych, co to oznacza? Oznacza to, że od momentu pierwszych badań rejestrowanych jeszcze nigdy dotychczas nie notowaliśmy tak wysokich temperatur.


Moment! Przecież zanim zaczęto rejestrować wyniki pomiarów meteorologicznych bywały okresy z tak wysoką temperaturą, a nawet wyższą! Zgadza się, lecz nie w tym sęk.

Patrząc daleko w przeszłość nie tylko pod względem samych wyników, ale i życia ludzkiego na ziemi trudno jest zestawić ze sobą warunki sprzed 100-200 tys lat kiedy to w procesie ewolucji pojawił się homo sapiens, a czasami teraźniejszymi. Jeśli jesteś w stanie otworzyć swój umysł zastanów się szerzej nad różnicami życia tysięcy lat temu (potrzeby, rozwój, technologie, uprawy), a dziś. Porzucając dzisiejszy komfort życia jakim się posługujemy, oraz część technologii dodaj do tego wcześniej wspomniany brak niektórych warzyw, czy owoców ze względu na niemożność upraw tu gdzie mieszkamy. Czy aby na pewno „tak samo wysoka temperatura jak kiedyś” byłaby dla Nas akceptowalna? Słusznym twierdzeniem jest fakt, że bez problemu damy sobie radę w takich warunkach, lecz kosztem jakich zmian i wyrzeczeń?
Problemem globalnego ocieplenia jest przede wszystkim emisja gazów cieplarnianych do atmosfery, gazów które coraz bardziej ograniczają wypływ energii z ziemi w kosmos mówiąc w dużym uproszczeniu. Idąc bardzo szybko łańcuchem reakcji przez wspomniane gazy cieplarniane ogrzewa się atmosfera ziemska, ciepło zawarte w atmosferze absorbują lodowce jak i oceany. Podgrzewające się oceany niestety przyspieszają proces topnienia lodowców, a te w kolejnym etapie dostarczając słodką wodę do oceanów zaburzają prądy morskie wpływające znacznie silniej na pogodę w konkretnych regionach świata.

Dwutlenek węgla, czyli jeden z głównych składników przyspieszających proces globalnego ocieplenia. Spotykając się publicznie z twierdzeniem iż człowiek nie miał i nie ma wpływu na klimat zadaje jedno bardzo ważne pytanie. Jeśli od okresu industrialnego, czyli momentu silnego rozwoju przemysłu na świecie człowiek nadal nie miał wpływu na klimat i to nie on spowodował tak drastyczny wzrost poziomu dwutlenku węgla w atmosferze, więc skąd on się wziął.
Na podstawie powyższego wykresu obejmującego ostatnie 500tys lat, to właśnie w ostatnich dwóch stuleciach wzrost stężenia CO2 w atmosferze jest katastrofalny. Dlaczego o tym mówię? Przede wszystkim dla jasności w kwestii dekarbonizacji, czyli dokonania wszelkich możliwych zmian, by emisję nieszczęsnego dwutlenku zmniejszyć, przez Nas wszystkich.
Mówiłem o tym już dawno, wspominałem o tym również na antenie radia Malbork. Każda zmiana, każdy proces postępu niósł ze sobą zyski i straty, w każdej tego typu sytuacji znalazł się ktoś, lub grupa osób chcąca czerpać zyski. Nie zaprzeczam faktom, że różnego rodzaju koncerny i władze starają się usilnie wywrzeć na Nas presję zmian ku własnym interesom na rzecz poprawy życia pod przykrywką „stop globalnemu ociepleniu”, ale w sytuacji jakiej się znajdujemy uważam, że każde działanie jest na plus w odniesieniu do pogrążającej polityki niektórych państw i osób.

Słońce

Przy temacie klimatu wspominałem o promieniowaniu słonecznym, czyli energii/ciepła które do Nas dociera, promieniowaniu które ma znaczący wpływ na to co się dzieje na Ziemi. Aktywność słoneczna od wieków ingerowała w pogodę intensyfikując pewne okresy ocieplenia, czy też ochłodzenia, lecz jak odnieść się do globalnego ocieplenia, które z roku na rok się napędza wprost proporcjonalnie do aktywności słonecznej?

Czerwoną linia na powyższym wykresie przedstawiona jest średnia globalna temperatura na ziemi mocno rosnąca w górę od lat 50 XXw. , natomiast żółtą linią wyznaczona została wcześniej wspomniana aktywność słoneczna, która tak bardzo aktualnie podgrzewa ziemię według niektórych grup obalających fakty GO. Chyba nie muszę tłumaczyć, jak bardzo w błędzie są ci, którzy w ten sposób twierdzą?

Średniowiecze

Praktycznie kończąc spojrzenie na klimat pod kątem historycznym, koniecznie przedstawić muszę kolejny wykres, lecz już nam bliższy, o ile nie teraźniejszy z perspektywy milionów lat.

Spotkałem się niedawno z tezą obalenia całego procesu globalnego ocieplenia na podstawie mniej więcej takiego okresu, jaki przedstawiony jest na powyższym wykresie. Kurde! To prawie tak samo, jakbyś chciał/a przedstawić czyiś życiorys i określić jaką jest osobą na podstawie wczorajszego dnia, paranoja nieprawdaż?
Dla jasności. W profilu całościowym na podstawie badań określa się, że około 5 tys lat temu rozpoczął się powolny okres ochładzania, czyli taki pierwszy rozdział przed epoką lodowcową, która teoretycznie mogłaby nastąpić za kolejne bagatela 15-20 tys lat. Proces ten jest powolny i bardzo rozciągnięty w czasie, naturalnie porównując do człowieka efekt starzenia winien trwać (niech będzie 80) około 80 lat. Dokładnie tak samo było i powinno być z ociepleniem, czy ochłodzeniem na Ziemi. Nasze działania i emitowane gazy cieplarniane skutkują przyspieszeniem procesów 200-300 krotnie, rozumiesz?
Co z tego, że od XI do XII wieku notowano wyjątkowo ciepłe okresy, a 500 lat później wyjątkowo chłodne z zamarzającym Bałtykiem włącznie, jeśli wszystko to wcześniej wspomniane zaburzyliśmy my, ludzie.

Zimo, gdzie jesteś?

Wiemy, że rok ubiegły był średni, a najbardziej dynamicznym miesiącem okazał się czerwiec kiedy notowaliśmy rekordowe upały i niesamowicie gwałtowne burze. Jaki będzie 2020? Po kiepskim wstępie niestety trudno mieć po raz kolejny nadzieje na poprawę.

Wspominane zmiany klimatyczne mają bardzo duży wpływ na prąd okołobiegunowy przez meteorologów zwanym Jet Stream’em wysokości izobarycznej 300hPa, a przez media wirem polarnym. Ocieplająca się atmosfera powoduje zwalnianie wiru, który coraz silniej potrafi meandrować, czyli coraz silniej zakręcać. Meandry skutkują dwoma wariantami, albo arktyczne powietrze spływa dużo dalej na południe niż zwykle, albo zwrotnikowe dużo dalej na północ niż normalnie. Spowolniony jet steram sprawia, że owe adwekcje, czyli napływy mas powietrza trwają dłużej, dlatego anomalie występujące stają się coraz to dotkliwsze.

Aktualnie zima 2019/2020 szykuje się do zaatakowania podium pod względem rekordów temperatur, jak i niedoboru opadów deszczu i śniegu. Pomijając fakt, że ujemne wartości temperatury w ciągu dnia notowane były jak na razie tylko kilka razy są nadal takie miejsca w kraju, gdzie śnieg nie padał jeszcze wcale. Styczeń, chociaż początkowo rokował chwilową obecność zimy zwłaszcza w trzeciej dekadzie, tak w chwili obecnej śmiało można stwierdzić, że prognozy te legły w gruzach. Według najnowszych aktualizacji z dnia 22 stycznia zamiast ochłodzenia widać kolejny epizod adwekcji ciepłych, oraz wilgotnych mas powietrza, które pod koniec miesiąca mogą przynieść temperatury sięgające 10-12°C na południu kraju!

Aktualizacje modelu numerycznego CFS, czy ECMWF potwierdzają te krótsze jak i dalsze prognozy wciąż wysokich temperatur jak na styczeń, czy luty. Miejmy nadzieję, że chociaż opady wystąpią.

Brak deszczu i śniegu, czy czeka nas susza?

Cóż, nie da się ukryć, że poza opadami śniegu których tak nam brakuje aura deszczowa także nie zaszczyciła Nas wiele razy. W tym miesiącu w naszym regionie padało dokładnie cztery razy – 4,6,10 i 14 stycznia przynosząc łącznie sumy opadowe w zakresie od 13 do 15mm. Wiesz ile wynosi średnia miesięczna dla stycznia w naszym kraju? Dokładnie 32mm!

Powyższa mapka przedstawia poziom wilgotności gleby wierzchniej warstwy do 1m, co świetnie odzwierciedla opadom jakie występowały w ostatnim okresie. Niestety niebieskie obszary stanowią mniejszy procent w skali całego kraju, co oznacza jedno. Jeśli luty nie nadrobi w jakikolwiek sposób niedoboru opadów już wczesną wiosną poczujemy pierwsze symptomy suszy.
Poza trudną wegetacją roślin i krzewów, które będzie trzeba wspomagać nie zapominajcie o drobnych zbiornikach wodnych, które znacznie zmaleją lub wyschną na pewien czas,

Powyższe trzy mapki to prognozy numeryczne modelu CFS w sprawie opadów na kolejne 3 tygodnie wprzód. Chociaż widać kontynuację suchej pogody do końca stycznia luty może przynieść nam opady, głównie na północy kraju. Czy po raz kolejny symulacje tego typu się sprawdzą? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak. Czy lutowe opady deszczu/śniegu będą wystarczające? Nie sądzę, chociaż gorąco na to liczę.
Prognozy dalsze, czyli marcowe są bardzo podobne, czyli z temperaturami ponownie wyższymi od normy wieloletniej, oraz opadami na granicy średniej.

Reasumując jednym zdaniem:
Człowiek ma istotny wpływ na przyspieszenie procesów globalnego ocieplenia, głównie poprzez emisję gazów cieplarnianych. Skutkiem tych zmian są coraz częstsze anomalie pogodowe powodujące wyższe temperatury i niedobór opadów w postaci suszy.
Marek Brzeziński

Author: Marek Brzeziński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *